Odszedł doktor Adam Kucharzyk, „Zasłużony dla Miasta Jasła”

adam_kucharzykW dniu 23 stycznia 2015 roku zmarł Adam Kucharzyk, znany i ceniony jasielski lekarz, specjalista chorób skórnych, ale przede wszystkim cieszący się w naszym mieście i regionie ogromnym szacunkiem, poważaniem i uznaniem człowiek.  W październiku ubiegłego roku ukończył 84 lata.

Urodził się w 1930 roku  w Wilczyskach w rodzinie kolejarskiej o tradycjach patriotycznych. W czasach okupacji był uczestnikiem tajnego nauczania. Maturę zdał w Tarnowie, a studia ukończył  na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Krakowie. Następnie jako lekarz pracował  w Gorlicach i Radomiu. Z naszym miastem związał się do końca życia w 1962 roku. W miejscowym szpitalu pełnił funkcję ordynatora Oddziału Skórnego. Oprócz tego pracował w jasielskiej Poradni Dermatologicznej oraz prowadził praktykę prywatną, właściwie na zasadzie pracy wolontariackiej, charytatywnej. Działał również społecznie, m.in. przez dwie kadencje (1990 – 1994 i 2002 – 2006) był radnym Rady Miejskiej Jasła.

Był wzorem człowieka, humanisty i lekarza z powołania. Zawód swój traktował jako prawdziwą misję oraz służbę na rzecz bliźniego. Ci, którzy mieli z nim do czynienia zapamiętali go jako mądrego, kulturalnego, wyrozumiałego, sympatycznego, czasami dowcipnego,  otwartego na ludzi i ich problemy, na otoczenie i jego sprawy. Angażował się na rzecz pomocy wszystkim potrzebujących. Był wrażliwy i czuły na krzywdę i biedę ludzką, nie dość, że od wielu pacjentów nie brał zapłaty, to często tych najuboższych sam wspierał. Kto szukał u niego pomocy ten mógł być pewien, że nie zostawi go   w potrzebie. W każdym człowieku potrafił dostrzec coś godnego i dobrego, traktował go indywidualnie. Wobec każdego kto stanął mu na drodze miał duży szacunek i bardzo pozytywny, wręcz przyjacielski stosunek. Zawsze cichy i spokojny niósł  ze sobą jednak ogromny optymizm  i pogodę życia, emanował ciepłem, życzliwością, spokojem. Zarówno w pełnieniu swej misji lekarskiej, jak   i społecznej, nigdy nie kierował się własnym dobrem. Wręcz przeciwnie. Nie szukał w niczym, w żadnej sprawie swojego interesu czy korzyści. Był człowiekiem o wielkim sercu, bezinteresownym, wzorcem pewnych pięknych i coraz rzadziej dziś szanowanych zasad i wartości.

Miałem ten honor, zaszczyt i szczęście, że na swojej drodze pracy społecznej dane mi było współpracować ze śp. Doktorem Kucharzykiem. Był On oddany służbie ludziom, ale także swojemu miastu. Był człowiekiem wielkiego formatu. Nie mówił wiele, ale kiedy już zabrał głos w jakiejś sprawie, kierował się wielką mądrością, rozsądkiem i odpowiedzialnością. Zanim coś powiedział, zawsze swoje zdanie przemyślał. Nie rzucał słów na wiatr.  Zawsze, kiedy tylko mógł, przykładał rękę do tego co służyło miastu i jego mieszkańcom. W wolnych chwilach zgłębiał historię Jasła. Miłe było to, że jak mówił,  z przyjemnością sięgał do wydawnictw Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego. Był naszym sympatykiem, nieraz pytał czym się aktualnie zajmujemy, nad jaką pozycją wydawniczą pracujemy. Żył przeszłością i teraźniejszością jasielską, z optymizmem  i spokojem patrzył też w przyszłość Jasła. Za swój wkład w życie miasta i za służbę na rzecz jego mieszkańców nie bez powodu został uhonorowany wyróżnieniem „Zasłużony dla Miasta Jasła”.

Ktoś kiedyś powiedział, że nie jest istotne ile się żyje, ale jak się żyje. Śp. Doktor Adam Kucharzyk swoje ziemskie lata przeżył pięknie. Swoją postawą i pracą wpisał się godnie we współczesne dzieje naszego miasta. To nazwisko, którego jaślanie nie mogą zapomnieć. Powinien pozostać w naszych sercach i wspomnieniach. A może jego niezwykła postać będąca wzorem cnót człowieka i lekarza – humanisty powinna patronować jasielskiemu szpitalowi?

Panie Doktorze, dziękując Ci za wszystko – wierzymy, że odszedłeś tam, gdzie szczęście jest wieczne. My wiele szczęścia doświadczyliśmy od Ciebie tutaj. Cześć Jego pamięci!

Wiesław Hap – Prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego

Zdjęcie z www.jaslo.pl.

Powiązane wpisy:

Still quiet here.sas

Skomentuj wpis

You must be logged in to post a comment.