Uroczystości na jasielskim kirkucie

17 sierpnia po raz szósty w Jaśle zorganizowano obchody Dnia Pamięci o społeczności żydowskiej Jasła i okolic pod hasłem Niech znów połączy nas pamięć i modlitwa”. Uczestnicy tego spotkania zebrali się na kirkucie przy ulicy Floriańskiej. Ta data – 17 sierpnia – jest umowna, jest jednak związana z rocznicą deportacji Żydów jasielskich do obozu zagłady w Bełżcu.

Przy pomniku zebranych powitali Magdalena Białek oraz prezes zarządu Fundacji AntySchematy2 w Tarnowie Tomasz Kocur. Później miała miejsce wspólna modlitwa w języku polskim w intencji jasielskich Żydów, którzy zginęli w wyniku zbrodniczych działań niemieckich w latach II wojny światowej i zostali pochowani na tym cmentarzu, którą odmówił Tomasz Grebner z Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Krakowie. Następnie przed pomnikiem zapalono znicze i złożono wiązankę kwiatów.

Jak powiedziała współorganizatorka spotkania Magdalena Białek – nauczycielka w Zespole Szkół nr 3 w Jaśle: To miejsce jest szczególne. Miejsce ma pamięć, jest też pamięć o miejscu. Tak to chciałam dzisiaj ująć. Jeśli chodzi o pamięć tego miejsca to ono pamięta pochówki tych, którzy zmarli śmiercią naturalną lub z powodu wieku i zostali tu pochowani jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej. Ale na tym cmentarzu są też kwatery żołnierzy z okresu I wojny światowej. Część tego cmentarza ma charakter cmentarza wojennego. Chociaż nie jest to formalnie stwierdzone, ale w dokumentach, które znajdują się w archiwum wiedeńskim są wyraźnie wyznaczone miejsca pochówku żołnierzy rosyjskich i austriackich. Trzecia pamięć tego miejsca to zbiorowe mogiły, które znajdują się w drugiej części cmentarza, właściwie w tej chwili prawie niewidoczne. W najbliższym roku trzeba by im poświęcić dużo więcej uwagi dlatego, że to są tylko omurowane dwie przestrzenie, które zawierają w sobie szczątki osób, które były tutaj w czasie okupacji przywożone i rozstrzeliwane. Byli to zarówno jasielscy, jak i okoliczni mieszkańcy pochodzenia żydowskiego. Ale byli to także więźniowie więzienia, przywożeni z gestapowskiej katowni. Były to osoby, które były rozstrzeliwane za to, że pomagały Żydom. Wielu historii nie znamy. Wielu losów nigdy nie poznamy. Ale tak, jak Anna Arendt powiedziała kiedyś, że zawsze ktoś jeden przeżyje, zawsze będzie jakiś świadek. Jeśli my jesteśmy w tych czasach, że nie bardzo możemy już dotrzeć do bezpośrednich świadków tych wydarzeń to możemy pamiętać o miejscach i możemy uszanować pamięć tego miejsca.

W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz samorządowych Miasta Jasła i Powiatu Jasielskiego oraz jednostek kulturalnych na terenie Jasła i powiatu.  Uczestniczył w niej również prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, historyk Wiesław Hap. W wywiadzie dla portalu Jasło4u.pl powiedział m.in.:  Jasielski kirkut to również miejsce straceń wielu Polaków, polskich patriotów, m.in. z ZWZ-AK. Nie zapominajmy też o tym, że wszystkie osoby z jasielskiej społeczności żydowskiej także były obywatelami polskimi. Dla mnie jako harcmistrza, przedstawiciela jasielskich harcerzy oraz instruktorów jest to miejsce bardzo ważne, bo wśród straconych na tym cmentarzu żydowskim, którzy zginęli od kuli niemieckiego okupanta byli także harcerze. Jako przykład podam bohaterskich braci Andrzeja i Romana Jarnuszkiewiczów, którzy tuż przed opuszczeniem Jasła przez Niemców zostali aresztowani. Przeszli piekło w jasielskim gestapo, w osławionej „Bursie”, a następnie zostali rozstrzelani właśnie na tym kirkucie.

Fot. Ilona Dziedzic Jaslo4u.pl

/ps/

 

Komentarze wyłączone.